 |
cz.2
Po
szybkim rozebraniu, oswojeniu z woda i wreszcie całkowitym zanurzeniu
w niej (nie polecam zanurzania głowy), warunki zewnętrzne diametralnie
rożne od towarzyszących rozgrzewce powodują obkurczenie naczyń krwionośnych
w skórze. Dochodzi do wyrzutu z układu włośniczkowego z prądem krwi do
układu krążenia dużej liczby limfocytów (jednych z komórek odpowiedzialnych
za ochronę immunologiczna ustroju), które normalnie tam zalegają tworząc
tzw. pule marginalna limfocytów nie biorącą udziału w obronie organizmu.
Jest to jeden z mechanizmów podwyższania odporności przez zimowa kąpiel
i wysiłek fizyczny- ich następstwem jest względna limfocytoza we krwi.
Organizm jest lepiej przygotowany na odparcie ewentualnej inwazji wirusów,
bakterii itp. Dzięki zmianie temperatury i skurczowi początkowo silnie
rozszerzonych tętniczek doprowadzających krew do naczyń włosowatych skóry
mamy okazje przeprowadzić unikalna "gimnastykę naczynioruchowa".
Nasz autonomiczny układ nerwowy, sterujący miedzy innymi praca serca i
skurczem naczyń trenuje w warunkach, jakie nie byłyby mu dane w "normalnym"
(tak na prawdę nienormalnym dla naszych organizmów) życiu. Dzięki temu
ciało o wiele lepiej reaguje na zmiany temperatury otoczenia w innych
sytuacjach. Standardowo osoby kąpiące się zimą mają o wiele lepszą tolerancję
zimna w zimie i gorąca w lecie- ich organizm jest dobrze wytrenowany do
termoregulacji w zależności od zmiennej temperatury otoczenia. Owocuje
to nie tylko rzadszym przeziębianiem się, ponieważ "mors" jest
w stanie obronić swój organizm przed utrata ciepła i groźna hipotermia
prowadząca m.in. do przeziębień o wiele dłużej niż przeciętny człowiek,
ale i brakiem odczuwania zimna, podczas gdy inni, podobnie ubrani przechodnie
na ulicy "trzęsą się". Dodatkowo
sprawnie działający układ sterujący stanem skurczu naczyń krwionośnych
sprzyja eliminacji nadciśnienia tętniczego, omdleń związanych z nieadekwatnym
rozkurzem naczyń itp. Efektem trwającym kilka godzin po zimnej kąpieli
jest regulacja ciśnienia tętniczego krwi, poprawia się profil lipidowy
(spada zawartość "złego" cholesterolu LDL i wzrasta "dobrego"
HDL), dzięki poprawie stanu fizjologicznego ustroju i wydzieleniu w mózgu
substancji zwanych endorfinami m.in. odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności,
"mors" jest zrelaksowany i czuje się o wiele lepiej psychicznie
jeszcze długo po kąpieli. To cudowne uczucie błogości jest odpowiedzialne
w dużej mierze za powtarzanie zimowych kąpieli przez osoby, które raz
w nich zasmakowały.
- kliknij na pingwinka aby czytać dalej artykuł
|
 |
 |